1 rok, 2 miesiące, 1 tydzień, 5 dni

Weselny weekend za Nami! Podglądnęliśmy, pojedliśmy, potańczyliśmy, czyli 3 razy P :)



W weekend mieliśmy okazję pobawić się na Weselu u znajomych. Pogoda niestety biedaczkom nie dopisała, ale jak stwierdził tata Pana Młodego, aż niebo płakało jak popełniał ten wielki błąd :D Nasza teoria jest taka, że wypadało się w czasie ślubu, a na Nowej Drodze Życia to już tylko słońce :)
Pierwszy raz byliśmy na Weselu, wiedząc, że Nasze też już jest w trakcie przygotowań, także sporo podglądnęliśmy, ja nawet sporo popanikowałam, biedny Pan Narzeczony słuchał: "o rany, my za rok też tak będziemy, o nie, nie chcę tańczyć jak wszyscy się patrzą, czemu oni ciągle śpiewają gorzko, gorzko, albo temu wszyscy winni i tak można w nieskończoność?" Ale muszę przyznać, że jak wyobraziłam sobie Nas w tym miejscu zrobiło mi się miło na sercu.
Na Weselu Pan Narzeczony znów potwierdził, że jest królem parkietu i razem z "niebieską koszulą" wygrali dla Nas małe co nieco :) do tego Pan fotograf i Pan kamerzysta Nas kochali, więc z niecierpliwością czekamy na efekty ich pracy :)
Mimo, że Panowie z zespołu nie trafiali w nasze klimaty, to dobrze się bawiliśmy.
Jedyne co Nam się teraz marzy, to ładna pogoda! A Młodym jeszcze razy życzymy wszystkiego, co najlepsze :) Kochajcie się! 

0 komentarze:

 

Goście

Archiwum